„Wierzę w jej niewinność”: Ojciec Fabiana potwierdził swój związek z Giną H.

Historie rodzinne

Matthias R. nie wystąpił bowiem w sądzie jako świadek zachowujący dystans wobec oskarżonej. Przeciwnie – otwarcie stwierdził, że nie uważa Giny H. za sprawczynię. Co więcej, jego relacja z nią nie tylko – według jego słów – nadal trwa, ale wręcz się umocniła. Nadaje to procesowi dodatkowe napięcie, wykraczające daleko poza samą analizę dowodów.

Gina H. jest oskarżona o to, że 10 października 2025 roku w sposób podstępny zabiła Fabiana. Według prokuratury miała zwabić chłopca z mieszkania jego matki, zabić go nożem w rejonie Klein Upahl, a następnie podpalić zwłoki.

Jako możliwy motyw śledczy wskazują przekonanie, że Fabian mógł przeszkadzać w ponownym zbliżeniu się do jego ojca. Oskarżona milczy przed sądem. Do czasu prawomocnego wyroku obowiązuje domniemanie niewinności.

Szczególnie istotna okazała się wypowiedź ojca. Matthias R. stwierdził przed sądem: „Wierzę w jej niewinność”, dopóki nie zostaną przedstawione dowody. Na pytanie przewodniczącego potwierdził również, że on i Gina H. znów są parą. Do odnowienia relacji miało dojść podczas jego wizyt w areszcie śledczym.

Co istotne, jeszcze w październiku 2025 roku jego stanowisko było zupełnie inne. Wówczas podejrzewał, że Gina H. mogła mieć związek z zaginięciem i śmiercią syna. Jednej z policjantek miał nawet krzyknąć przed jej domem, że „przypisałby jej wszystko”.

Przed sądem tłumaczył to swoim ówczesnym stanem emocjonalnym:

„Byłem wtedy skołowany i dodatkowo pod wpływem alkoholu”.

Sąd poruszył również kwestię bezpośredniej rozmowy w komunikatorze: Matthias R. zapytał Giny H. „Czy masz z tym coś wspólnego?”, na co odpowiedziała krótko: „Zwariowałeś?”.

Trzeci dzień rozprawy ujawnił także nowe ustalenia śledztwa. Analiza wykazała, że już w dniu zaginięcia Fabiana z konta oskarżonej wyszukiwano hasła takie jak „policja” oraz „osoba zaginiona” – jeszcze zanim ojciec miał jej w ogóle powiedzieć, że chłopiec zniknął.

Następnego dnia z tego samego konta wpisywano m.in. pytanie: „czy dzikie świnie zjadają martwych ludzi?”. Ponadto zaprezentowane nagranie monitoringu pokazało samochód oskarżonej dwukrotnie w krótkim odstępie czasu w pobliżu mieszkania Fabiana.

Pojawiły się też inne niejasności. Gina H. miała wcześniej wskazać znajomemu staw w Klein Upahl – dokładnie ten, w którym później odnaleziono ciało Fabiana – zanim zgłosiła sprawę policji. Ojca chłopca nie poinformowała jednak o tej wiedzy.

Matthias R. mimo to jej bronił, twierdząc, że wspomniany znajomy miał ją wcześniej zastraszać.

Sędziowie wielokrotnie pytali, dlaczego nie konfrontował jej z tymi kwestiami bezpośrednio. Jego wyjaśnienia nie zawsze były przekonujące, jednak stanowisko pozostało niezmienne – stoi po jej stronie.

W efekcie ojciec zamordowanego chłopca znalazł się w wyraźnym konflikcie z matką, która uważa Ginę H. za winną.

Wiadomości, które kiedyś brzmiały jak troska i opieka, dziś nabierają zupełnie innego znaczenia.

To, że właśnie ta kobieta, która publicznie martwiła się o Fabiana i wymieniała wiadomości z jego matką, została teraz oskarżona o jego zabójstwo, czyni tę sprawę dla wielu obserwatorów trudną do pojęcia. 5 maja Matthias R. ponownie zostanie przesłuchany jako świadek.

Jak już wcześniej informowano:

Drugi dzień rozprawy w procesie o morderstwo ośmioletniego Fabiana z Güstrow przed Sądem Okręgowym w Rostocku nie dotyczył wyłącznie przebiegu wydarzeń. Chodziło również o wspomnienia, sprzeczne zeznania, dawne napięcia – oraz obrazy, które nawet na sali sądowej były trudne do zniesienia.

Podczas gdy rano zeznawała matka Fabiana, Dorina L., jako oskarżycielka posiłkowa, po południu w centrum uwagi znalazł się ojciec chłopca. Oboje przedstawili obraz, który w kilku punktach doprecyzował sprawę, ale jednocześnie rodził kolejne pytania.

Oskarżona czeka na rozpoczęcie procesu o morderstwo Fabiana na sali sądowej sądu okręgowego. | Źródło: Getty Images

Najpierw uwaga skupiła się na dniu poprzedzającym zaginięcie Fabiana oraz na samym 10 października 2025 roku. Matka zeznała, że jej syn znał jasne zasady – nigdy nie miał sam otwierać drzwi, nawet nie korzystał samodzielnie z domofonu.

To istotne, ponieważ według aktu oskarżenia Gina H. miała wywabić chłopca z mieszkania, gdy jego matka była w pracy.

Matka mówiła także o relacji z ojcem dziecka. Przyznała, że po narodzinach Fabiana w 2017 roku ich związek zaczął się pogarszać: „Zakończyłam ten związek, ponieważ przestałam się w nim dobrze czuć”.

Ojciec miał coraz częściej pić alkohol i chodzić na imprezy. Według niej zmienił się też jego charakter – stał się głośny i agresywny. Jednak głównym tematem jej zeznań było zaginięcie syna.

Sąd szczegółowo odtworzył jego ostatni znany dzień. Chłopiec miał otrzymać telefon wieczorem przed zaginięciem. Matka nie wie, z kim rozmawiał. Po rozmowie miał powiedzieć: „Mamo, źle się czuję”.

10 października Fabian został w domu, ponieważ źle się czuł. Telefon zostawił w mieszkaniu – co było według matki nietypowe.

Gdy wróciła po południu, mieszkanie było zamknięte, ale syna nie było. Zauważyła jednak coś niepokojącego – drzwi były zamknięte tylko raz: „Zazwyczaj zamykał dwa razy”.

Najpierw myślała, że jest u kolegów lub w klubie młodzieżowym, ale szybko pojawił się niepokój: „Potem przyszło złe przeczucie”. Około 20:00 zgłosiła zaginięcie.

Szczególnie trudnym momentem były zdjęcia pokazane przez sędziego – w tym fragmenty ubrania i spalone resztki bluzy, które matka rozpoznała ze łzami.

Z jej zeznań wynikało również, że relacje Fabiana z ojcem i Giną H. się zmieniły. Chłopiec miał powiedzieć: „Widziałem, jak tata uderzył Ginę”. Po tym kontakty z ojcem się zakończyły.

14 października, w dniu znalezienia ciała dziecka, matka dowiedziała się o tragedii od policji.

Po południu zeznawał ojciec Fabiana, Matthias R. Jego wypowiedzi wprowadziły napięcie na sali. Relację z Giną H. określił jako „ogólnie dobrą”, ale przyznał, że dochodziło do konfliktów. W kilku kwestiach jego wersja różniła się od wcześniejszych zeznań i innych świadków.

Zaprzeczył m.in., że był przekonany o manipulacji ze strony Giny H., mimo że takie informacje pojawiały się w materiałach dowodowych. Pojawiły się też pytania o zazdrość, kontrolę i możliwe przemocowe zachowania.

Dodatkową kontrowersję wywołała informacja o możliwym nożu znalezionym w śmietniku około 13 km od miejsca zdarzenia. Narzędzie zbrodni nadal nie zostało odnalezione.

Obrona oskarżonej zarzuciła prokuraturze niewystarczające zbadanie tego tropu, co wywołało spór między stronami.

Drugi dzień procesu pokazał przede wszystkim jedno: sprawa jest pełna sprzecznych relacji i różnych interpretacji wydarzeń. Matka zeznawała z dużym emocjonalnym ładunkiem i klarownością, natomiast zeznania ojca były bardziej złożone i niespójne. Jego przesłuchanie będzie kontynuowane na kolejnym posiedzeniu.

Do czasu prawomocnego wyroku Gina H. pozostaje objęta domniemaniem niewinności.

Visited 26 times, 1 visit(s) today
Oceń ten artykuł