**Nawet w starym mieszkaniu może zawsze pięknie pachnieć – każdy zatęchły czy nieprzyjemny zapach znika niemal natychmiast.** Usłyszałam niedawno o niezwykłym, naturalnym odświeżaczu powietrza, który jest powszechnie stosowany w Korei.
Dziś chciałabym podzielić się z Wami prostą, ale bardzo skuteczną metodą, która pomoże Wam utrzymać przyjemny i świeży zapach nie tylko w starych mieszkaniach, ale również w domach letniskowych, piwnicach, altanach czy innych pomieszczeniach, gdzie powietrze bywa ciężkie i nieświeże.
W Korei wiele osób mieszka w małych mieszkaniach i niewielkich pokojach, a mimo to ich domy zawsze pachną świeżo i przytulnie. **Co ciekawe, nie wydają ani grosza na sklepowe spraye zapachowe czy chemiczne odświeżacze!**
To właśnie w Korei nauczyłam się, jak w naturalny sposób zadbać o to, by w domu zawsze unosił się delikatny, lekki i niezwykle przyjemny aromat.
Co najważniejsze – **ten naturalny odświeżacz nie ma drażniącego ani sztucznego zapachu**, tylko łagodny, subtelny i relaksujący.

W Korei nie używa się aerozolowych sprayów, które jedynie maskują brzydkie zapachy, zamiast je usuwać.
Dlatego dziś pokażę Wam krok po kroku, jak przygotować mieszankę, która **wypełni każde pomieszczenie świeżością**, nawet jeśli do tej pory panował w nim zapach wilgoci czy stęchlizny.
Czego potrzebujemy:
* Skórki z cytryny
* Skórki z pomarańczy
* Ziarna kawy
* Kardamon (opcjonalnie)
Gdy kupuję cytryny lub pomarańcze, **nigdy nie wyrzucam skórek.** Zamiast tego zostawiam je do wyschnięcia – najlepiej w suchym, przewiewnym miejscu, z dala od słońca. Gdy są już całkowicie suche, mielę je na drobny proszek.
Następnie dodaję garść ziaren kawy oraz – jeśli chcę uzyskać jeszcze głębszy zapach – szczyptę kardamonu. Ale jeśli go nie masz, nic nie szkodzi – mieszanka i tak będzie pachnieć pięknie.
Tak przygotowaną aromatyczną mieszankę wsypuję do małych materiałowych woreczków. Zawiązuję je wstążką i umieszczam w różnych miejscach w domu – w sypialni, salonie, szafie, łazience czy nawet w spiżarni.
**Delikatny zapach zaczyna się stopniowo rozchodzić po całym wnętrzu**, a już po godzinie lub dwóch nie ma śladu po stęchłym czy nieprzyjemnym powietrzu.
I jeszcze jedna rada od mądrego, starszego Koreańczyka:
Jeśli musisz **bardzo szybko** odświeżyć powietrze w jakimś pomieszczeniu – na przykład tuż przed przyjściem gości – w Korei mają na to sprytny sposób…







