Keanu Reeves jest jednym z najbardziej uwielbianych aktorów swojego pokolenia. Wydaje się, że nikt, kto kiedykolwiek go spotkał, nie powiedziałby o nim złego słowa.
Dlatego, gdy aktor podzielił się niedawno przykrą wiadomością, wielu jego fanów poczuło niepokój.
Aby dowiedzieć się więcej, czytaj dalej.
59-letni gwiazdor opowiedział o poważnym urazie, jakiego doznał na planie filmowym.

Reeves, znany ze swojej imponującej kariery pełnej dynamicznych scen akcji – od kultowej serii *Matrix* po widowiskowe filmy z cyklu *John Wick* – ujawnił, że jego kontuzja nie była wynikiem skomplikowanej kaskaderskiej sceny, lecz zwykłego, niewinnego przypadku.
Podczas wywiadu Stephen Colbert zapytał go wprost:
— Co się stało? Jak do tego doszło?
Aktor, zachowując lekko żartobliwy, ale jednocześnie twardy ton, odpowiedział:
— Nikt mi nic nie zrobił… to wypadek mnie dopadł.
Colbert kontynuował:

— Skakałeś z budynku na budynek? Turlałeś się po ostrych przedmiotach jak żyletki? Co takiego robiłeś?
Reeves pokręcił głową i westchnął:
— Nie, Stephen. Wchodziłem do garderoby. I zaraz ci opowiem, jak to się stało.
Keanu zdradził, że incydent miał miejsce podczas kręcenia sceny do nadchodzącej komedii *Good Fortune*, w której występuje wraz z Azizem Ansarim i Sethem Rogenem.
W trakcie przerwy cała trójka korzystała z zimnej kąpieli regeneracyjnej. Po wyjściu z lodowatej wody aktor zaczął wykonywać tzw. „zimny taniec” na dywanie ochronnym w pokoju.

Niestety, w pewnym momencie jego stopa utknęła w niewielkim zagłębieniu w podłożu.
Aby lepiej zobrazować moment upadku, Keanu wstał, podszedł do biurka Stephena i zademonstrował ruch, który doprowadził do kontuzji.
— Wiesz… po prostu się zachwiałem i… BAM! Wbiłem kolano w ziemię.
— Moja rzepka, czyli patella, pękła jak nadkruszony chips ziemniaczany — powiedział, skrzywiając się na samo wspomnienie. — Ale wtedy nie zdawałem sobie z tego sprawy.
Dopiero gdy moje kolano dosłownie „eksplodowało”, zrozumiałem, że coś jest nie tak.
Aktor próbował obrócić sytuację w żart i dodał:
— Komedia to ciężki kawałek chleba, człowieku.

Colbert, rozbawiony całą historią, zauważył:
— Przecież Aziz i Rogen nie kręcili filmu akcji!
— Nie — przyznał Keanu z uśmiechem. — To była komedia.
— Witamy w moim życiu — skwitował Colbert.
Na początku tego roku Keanu był widziany na planie filmowym, poruszając się o kulach i przykładając do kolana okład z lodem.
*Good Fortune* to nie tylko film, w którym aktor występuje – jest to także reżyserski debiut Aziza Ansariego.
W produkcji pojawią się również Sandra Oh i Keke Palmer, a Ansari, oprócz reżyserii, jest także współautorem scenariusza i producentem filmu.







