Za kulisami niezwykłej relacji między księżną Dianą a Michaelem Jacksonem – historia pełna wzajemnego podziwu, ciepłych gestów i nieoczekiwanych spotkań.

Znani ludzie

Jest jedno niezwykłe zdjęcie księżnej Diany i Michaela Jacksona, które na zawsze pozostanie w mojej pamięci.

Na pierwszy rzut oka może się wydawać, że to tylko moment, w którym te dwie legendy spotkały się na chwilę. Jednak, gdy przyjrzymy się temu uważniej, dostrzegamy, że ich historia jest znacznie bardziej złożona i pełna znaczenia.

Czy wiesz, że ich relacja była czymś więcej niż to, co może wydawać się na pierwszy rzut oka?

Ani księżna Diana, ani Michael Jackson nie potrzebują szczególnego przedstawiania – ich ikoniczny status mówi sam za siebie.

Spotkanie tych dwóch niezwykłych postaci nie było czymś, czego nie można by przewidzieć, ale niewielu mogło przypuszczać, że wyniknie z tego coś więcej niż tylko powierzchowna rozmowa…

Spotkali się osobiście tylko raz. Diana, znana z ciepła i otwartości, uwielbiała muzykę. Jej serce biło szczególnie dla zespołu Duran Duran, którego utwory towarzyszyły jej w latach osiemdziesiątych.

Jednak jej kolekcja płyt obejmowała również albumy Michaela Jacksona, co wskazuje na to, że także jego muzyka miała dla niej szczególne znaczenie. Mówi się, że była wielką fanką płyt „Thriller” i „Bad”.

To właśnie miłość Diany do muzyki Michaela była powodem, dla którego spotkała się z nim 16 lipca 1988 roku.

Tego dnia ona i jej mąż, książę Karol, wzięli udział w koncercie Michaela Jacksona na stadionie Wembley w Londynie, co okazało się być ich pierwszym i ostatnim spotkaniem.

„Powiedział mi, że to dla niego zaszczyt poznać mnie,” wspominał Jackson w wywiadzie z Barbarą Walters w 1997 roku.

Michael wyjawił, że był niezwykle zdenerwowany przed pierwszym spotkaniem z księżną Dianą, co można było dostrzec na zdjęciach tego dnia. Naturalnie, ich początkowe spotkanie było trochę niezręczne i pełne nieśmiałości.

Zdecydował się nawet usunąć utwór „Dirty Diana” z programu koncertu, obawiając się, że mógłby w ten sposób urazić księżną.

Ta piosenka, opowiadająca o rockowej grupie, wydawała się niewłaściwa do wykonania w obecności rodziny królewskiej, przynajmniej tak myślał on.

„Usunąłem ją z koncertu na cześć Jej Królewskiej Wysokości,” powiedział Jackson w 1997 roku.

Reakcja Diany na tę decyzję była zaskakująca. Zapytała Michaela, czy nie zamierza wykonać „Dirty Diana” na koncertowej scenie, a on wyjaśnił jej, że usunął ją z programu, mając na uwadze jej obecność.

Mimo to, Diana namówiła go, by zaśpiewał tę piosenkę, a on ostatecznie spełnił jej prośbę.

Michael Jackson darzył księżną Dianę ogromnym szacunkiem. „Księżna wydawała mi się cudowna,” mówił Jackson w wywiadach.

Zauważywszy jej oddanie dzieciom, Michael postanowił podarować jej dwie miniaturowe kurtki z trasy koncertowej dla jej synów, książąt Williama i Harry’ego.

Podczas koncertu mówi się, że Diana tańczyła przez cały czas, ciesząc się każdą chwilą, natomiast książę Karol siedział spokojnie na swoim miejscu.

Zaskakująco, ich pierwsze spotkanie w 1988 roku stało się początkiem głębokiej więzi, której nie spodziewali się ani oni, ani nikt inny.

„Byliśmy bardzo blisko,” mówił Jackson niemieckim mediom w 1999 roku. „Była bliska mnie przez telefon… Byłem wtedy wciąż żonaty z Lisą Marie [Presley]. Diana zazwyczaj dzwoniła do mnie późno w nocy, często po trzeciej nad ranem!

A potem przez długie godziny rozmawialiśmy o jej dzieciach, o prasie…”

Michael twierdził, że Diana trzymała go na telefonie przez godziny.

„Lisa Marie była tak zazdrosna, że szła do innego pokoju, podnosiła słuchawkę i słuchała,” mówił.

Nie zostało to jednak potwierdzone. Przyjaciele Diany, którzy rozmawiali z The Express, twierdzili, że Michael nie miał jej prywatnego numeru telefonu.

Jeśli dzwonił do pałacu Kensington, personel był instruowany, by nie łączyć go z księżną.

Jest jednak pewne, że oboje dzielili podobne pasje i zaangażowanie w sprawy społeczne.

Kiedy się poznali, Michael, oddany filantrop, przekazał 188 000 dolarów na organizację charytatywną Prince’s Trust, wspierającą młodzież, oraz 126 000 dolarów na fundację dziecięcą londyńskiego szpitala Great Ormond Street.

Zarówno Diana, jak i Michael byli również miłośnikami biżuterii, a ich wspólny gust doprowadził ich do tego samego luksusowego jubilera w Anglii, Butler & Wilson.

Ale czy między nimi była głębsza więź niż tylko przyjaźń i wspólne wartości?

Były ochroniarz Michaela, Matt Fiddes, potwierdził, że Michael był „zakochany” w Dianie.

Fiddes, który przez wiele lat blisko współpracował z Jacksonem, stwierdził: „Michael czuł, że Diana była jedyną osobą, która mogła zrozumieć jego życie – niemożność wyjścia gdziekolwiek, media, które wymknęły się spod kontroli…

Brak prywatności, dzieci prześladowane przez paparazzi.”

Kiedy Diana zginęła tragicznie w 1997 roku, Michael był zdruzgotany. Mówi się, że ta wiadomość była dla niego tak szokująca, że stracił przytomność i musiał zostać reanimowany.

Nie wziął udziału w jej pogrzebie, ale oddał jej hołd podczas nabożeństwa w Los Angeles, gdzie powiedział: „Kocham ją. Była moją przyjaciółką.”

Po jej śmierci, Michael wielokrotnie mówił o Dianie z czułością i sentymentem. W 2003 roku wspominał ją jako „jedną z najsłodszych osób, jakie kiedykolwiek poznałem.”

To fascynujące, widzieć te dwie postaci razem. Niestety, oboje odeszli z tego świata przedwcześnie. Fotograf, który uchwycił ten niezwykły moment, prawdopodobnie nie zdawał sobie sprawy z historycznego znaczenia tej chwili.

Z perspektywy czasu, to zdjęcie ukazuje początek więzi, która miała się rozwijać i umacniać z biegiem lat.

Visited 164 times, 1 visit(s) today
Oceń ten artykuł