Po leczeniu „Mszyce odpadły”. 3 lata szkodnik nie przeszkadza. Ludowa metoda walki z mszycami

Без рубрики

**Dzień dobry, drodzy Czytelnicy!**

W dzisiejszym artykule porozmawiamy o jednym z najbardziej uporczywych ogrodowych szkodników — o mszycach. A konkretniej o tym, jak skutecznie z nimi walczyć, bo jak wielu z Was wie, nie są to łatwi przeciwnicy.

W tym roku sama borykam się z ich wyjątkowym natężeniem. Mszyce opanowały wszystko — od róż i porzeczek, przez drzewa owocowe, aż po rośliny ozdobne.

Ich obecność w ogrodzie jest nie tylko uciążliwa, ale również bardzo szkodliwa dla roślin, dlatego zwalczanie ich to konieczność.

Choć próbowałam już wielu domowych sposobów, niestety większość z nich nie przynosiła oczekiwanych rezultatów. Dziś jednak chcę podzielić się z Wami jednym, ale za to sprawdzonym przepisem, który uratował moje rośliny już nie raz.

Jak wspomniałam wcześniej, mszyce potrafią zaatakować niemal każde rośliny — zarówno warzywa, krzewy owocowe, drzewa, jak i delikatne rośliny ozdobne. Często spotykam się z tym problemem na co dzień.

Testowałam różne ludowe metody, jednak ich skuteczność jest wątpliwa. Z moich obserwacji wynika, że aż 90% domowych przepisów na mszyce niestety nie działa tak, jakbyśmy tego chcieli.

**A teraz czas na sposób, który zdradził mi doświadczony agronom z ponad 20-letnim stażem pracy w ogrodnictwie.**

Na przestrzeni lat, dzięki własnym eksperymentom, rozmowom z czytelnikami i analizie treści na forach ogrodniczych, udało mi się zebrać naprawdę skuteczną recepturę.

Sama stosuję ją regularnie na swojej działce i za każdym razem przynosi świetne rezultaty. Przejdźmy zatem do rzeczy.

### **Sposób nr 1: roztwór z amoniaku (czyli naszego dobrze znanego spirytusu salicylowego / amoniakalnego)**

Potrzebny będzie zwykły amoniak (inaczej – woda amoniakalna lub spirytus salicylowy), który można kupić za grosze w każdej aptece lub sklepie chemicznym.

Mimo swojej niskiej ceny, działa rewelacyjnie — potrafi pozbyć się mszyc dosłownie w kilka dni. Co więcej, rośliny po oprysku są wolne od mszyc nawet przez cały sezon!

**Jak przygotować roztwór?**

* Odmierzamy około 20 kropli amoniaku i wlewamy je do 1,5 litra wody.

* Dokładnie mieszamy i natychmiast opryskujemy zaatakowane rośliny.

* Efekt jest niemal natychmiastowy — mszyce giną praktycznie od razu.

Dodatkowym atutem tego środka jest jego ostry, drażniący zapach, który odstrasza nie tylko mszyce, ale także inne szkodniki, w tym roztocza i niektóre gatunki kleszczy.

### **Sposób nr 2: wywar z glistnika i szarego mydła**

Drugim sprawdzonym środkiem, który stosuję w walce z mszycami, jest mieszanka domowej roboty na bazie szarego mydła i ziół o intensywnym zapachu. Tutaj kluczowe jest nie tylko działanie chemiczne, ale też naturalne właściwości odstraszające roślin.

**Potrzebne składniki:**

* 200 gramów startego szarego mydła (najlepiej naturalnego, bez dodatków zapachowych),

* 2 litry wody,

* świeże zioła lub chwasty o silnym zapachu — idealnie nadaje się glistnik (rosyjski «czistotieł»).

**Sposób przygotowania:**

1. Zioła (np. glistnik) drobno kroimy i wrzucamy do garnka z 2 litrami wody.

2. Gotujemy przez kilka minut, aż uzyskamy intensywny wywar.

3. Po ostudzeniu przecedzamy płyn i dodajemy 200 g wcześniej przygotowanego mydła.

4. Całość mieszamy, aż powstanie dość gęsty koncentrat.

Przed użyciem koncentrat należy rozcieńczyć w proporcji 1:10 — czyli np. 2 litry koncentratu na 20 litrów wody. Proporcje można oczywiście dostosować do własnych potrzeb i wielkości ogrodu.

Tak przygotowany roztwór można przechowywać w szczelnie zamkniętym pojemniku i używać w dowolnym momencie, gdy zajdzie potrzeba.

Mam nadzieję, że moje porady okażą się dla Was pomocne i skuteczne.

Jeśli doceniacie moją pracę i chcecie więcej takich praktycznych porad ogrodniczych — będzie mi bardzo miło, jeśli zostawicie **subskrypcję** i **łapkę w górę**. To dla mnie sygnał, że to, co robię, ma sens i komuś naprawdę pomaga.

Na koniec zamieszczam jeszcze jeden ciekawy artykuł, który również może Was zainteresować — gorąco zachęcam do lektury!

**Życzę Wam udanej walki z mszycami i pięknego, zdrowego ogrodu!**

Visited 541 times, 1 visit(s) today
Oceń ten artykuł