Utrata ukochanej osoby nigdy nie jest łatwa, ale śmierć kogoś młodego jest szczególnie niszcząca. Po przedwczesnej śmierci Lizzy Muci, gwiazdy programu „Street Outlaws: No Prep Kings”, wiele osób odczuwa to w sposób szczególny.
Lizzy zdiagnozowano raka piersi w czwartym stadium, a zmarła w wieku 33 lat. Jej ojciec przekazał tę tragiczną wiadomość na Facebooku 27 czerwca.
„Lizzy została wezwane do nieba o 23:25, otoczona przez swoją rodzinę w komfortowych warunkach w swoim własnym domu” – napisał autor. „Doceniamy wszystkie życzenia i wsparcie, jakie otrzymaliśmy podczas jej walki.

Rodzina prosi teraz o czas na prywatność, aby móc przeżyć żałobę, przetrawić tę sytuację i zaplanować dalsze kroki. Gdy będziemy mieli nowe informacje, przekażemy je Wam.”
W poście na Instagramie z ubiegłego roku Lizzy ujawniała światu swoją diagnozę raka piersi.
Młoda zawodniczka została zdiagnozowana z rakiem piersi w czwartym stadium, typem potrójnie negatywnym, w 2023 roku; kiedy wykryto chorobę, rak zdążył już rozprzestrzenić się na węzły chłonne i wątrobę.
Lizzy była otwarta na temat wielu leczeń, które przeszła w trakcie swojej walki. Wyruszyła nawet do Niemiec, by poddać się specjalistycznemu leczeniu wątroby.
Gdy Lizzy i jej ojciec, Pat, pojawili się w programie Discovery Channel „Street Outlaws: No Prep Kings”, Lizzy zyskała początkowo popularność. Z czasem zdobyła kolejne tytuły w zawodach Pro Street World.







